Polska: "Drohobycz - miasto Schulza" - otwarcie wystawy

Zdjęcia, wykonane przez literata Wiesława Budzyńskiego, są plonem jego wędrówek śladami Brunona Schulza. Powstały w sierpniu 1999 roku. Przywołują świetność Drohobycza II Rzeczypospolitej - pokazują tamtejsze wille, secesyjne kamienice, gmachy.

"Moje fotografie są etapem +dochodzenia do Schulza+. Przed wyjazdem poznałem Drohobycz z przedwojennego polskiego planu. Kiedy tam przyjechałem i wysiadłem z autobusu, wiedziałem dokąd pójść. Byłem nawet przewodnikiem rodowitych przedwojennych drohobyczan, którzy spytali mnie o drogę. Wiedziałem, gdzie jest które podwórko i którędy przejść, żeby sobie skrócić drogę" - mówił podczas poniedziałkowego wernisażu Wiesław Budzyński.

Na wystawie można zobaczyć drohobycki ratusz, farę, synagogę i cerkwie. Pokazano willę Rajmunda Jarosza - burmistrza Drohobycza i właściciela Truskawca, pomnik Adama Mickiewicza przy dawnej ulicy Mickiewicza, noszącej obecnie imię Szewczenki, Gimnazjum Króla Władysława Jagiełły, gdzie Schulz uczył rysunku i robót ręcznych i Szkołę Powszechną imienia Mickiewicza, do której Schulz uczęszczał, a potem nauczał.

Można także zobaczyć dom Schulza przy dawnej ulicy Floriańskiej, miejsce śmierci pisarza przy ulicy Czackiego i willę Felixa Landaua przy dawnej ulicy św. Jana, gdzie Schulz malował baśniowe sceny. Zdjęcia pokazują także drohobycki rynek, zaułki i podwórka.

Budzyński powiedział w poniedziałek, że o freskach w Drohobyczu wiedział już wcześniej. "Po to między innymi tam pojechałem" - mówił.

"Wcześniej fresków szukał Jerzy Ficowski, ale nic nie znalazł. Kiedy pojechałem do Drohobycza, powiedziano mi o malowidłach. Powiedziano mi też, że lepiej nie denerwować tą informacją ludzi, którzy tam mieszkają, bo zaczną oni zdrapywać freski ze ścian szukając złota. Nie doceniałem tej informacji, nie bardzo w to wierzyłem. Nie wiedziałem też co z tym zrobić" - mówi Budzyński.

Dodaje, że gdyby freski pozostały na miejscu znaleźliby się ludzie, którzy by się nimi zaopiekowali. "W Drohobyczu jest grupa ludzi, którzy są zakochani w Schulzu. Była to gwarancja, że wszystko było na dobrej drodze" - mówi Budzyński.

Zdjęcia stanowią dokumentację do książki Budzyńskiego "Schulz pod kluczem". W książce tej są jednak reprodukowane w wersji czarno-białej. Wystawa w Domu Polonii będzie czynna do 3 lipca.

Wiesław Budzyński urodził się w 1948 roku. Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Do jego największych osiągnięć badawczych należą prace o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim. (PAP)

[powrót]
2000 © copyright PAP wszelkie prawa zastrzeżone
e-mail: polonia_dla_polonii@pap.com.pl.